środa, 18 października 2017

Precz z lękiem! Czas na odwagę!

Zapraszam na kolejne moje chaotyczne pseudo-przemowy!

Tym razem zainspirowałam się pewnymi komentarzami na jakiejś tam stronce na fb. Była sobie pewna pani, która stwierdziła, że książki Kinga to chłam i w ogóle, wszelka literatura popularna to chłam, a ona taka wyjątkowa ma wyższy poziom i dlatego sięga tylko po to, co jest mało popularne. Tym samym chyba uważając, że to co mniej popularne jest bardziej wartościowe. Tak samo jak i filmy czy seriale nie mają żadnej wartości, bo uwaga "jest za dużo bodźców" i mózg człowieka nie jest w stanie ogarnąć, co się dzieje. Nie potrafi odbierać tyle bodźców na raz, tylko musi skupić się na jednym. A najlepiej jak ma się skupić na literkach podczas czytania mało popularnej literatury. I po tych komentarzach tej pewnej tajemniczej pani, pewna osoba jakby bała się wystawić na opinię publiczną swoją własną twórczość. Woli pisać do szuflady. Tak przynajmniej wyłapałam na szybkiego, bo akurat w to się nie zagłębiałam. W końcu nie o to tu chodzi.

Chciałabym wam powiedzieć, żebyście się nie przejmowali takimi trollami czy hejterami od siedmiu boleści! Musicie pamiętać, że zawsze znajdzie się jakaś osoba, która skrytykuje wasze dzieło. Zawsze ktoś taki się znajdzie!! Może też być jakiś troll. To tacy ludzie, którzy lubią gnębić innych i czerpią przyjemność z cierpienia i gnojenia innych. Wtedy musicie zdiagnozować z jakim trollem i hejterem macie do czynienia i zrobić z nim odpowiedni porządek. ALE!! Nie przestawajcie robić to, co kochacie. Nie bójcie się pokazać komuś czy wstawić do internetu kawałek waszej twórczości! Nie myślcie od razu, że zjawi się masa hejterów, co was chętnie zje. Nie możecie nastawiać się negatywnie, chociaż wciąż powinniście mieć otwarty umysł i świadomość ludzi, którzy będą krytykować wasze dzieło. A gdy dostaniecie konstruktywną krytykę, weźcie ją pod uwagę, analizujcie i wyciągajcie lekcje. Dzięki temu staniecie się lepsi, a chyba warto się rozwijać niż stać w miejscu? 

Ludzie bywają okrutni, ale jeśli nie będziecie próbować, nie będziecie odważni możecie bardzo wiele stracić, wiele może was ominąć. Pracujcie ciężko, a kiedyś się uda spełnić wasz cel, wasze marzenie. Tylko nie można się poddać ani myśleć tak negatywnie, bać się wszystkiego i myśleć, że ludzie zaraz was zjedzą. Jeśli nie piszesz kompletnych bzdur, który nawet kupy nie chcą się trzymać, nie masz się czego obawiać, ale nawet jak ta nieszczęsna kupa sama odpada, a chcesz się czegoś nauczyć, to śmiało! Ważne, aby wyciągnąć lekcje, a nie obrażać się na cały świat i myśleć tylko, że twoja twórczość jest wybitna, a reszta się myli. Miej swój własny rozum, bo nie zawsze tłum ma rację. 

Nie chcąc się więcej rozpisywać, na koniec jeszcze dodam: nie poddawaj się! Nigdy! Walcz i próbuj. Pracuj ciężko, a w przyszłości twój wysiłek zostanie nagrodzony odpowiednio. Nie bój! Otwarty umysł i śmiało do przodu. Fighting!! ^^

niedziela, 8 października 2017

Ciąganie za język

Czuje potworną frustrację oraz irytację. Nie wiem, czy może ze mną jest coś nie tak, ale naprawdę nienawidzę, nie cierpię, nie znoszę jak muszę kogoś ciągnąć za język. No po prostu to jest jedna wielka masakra. Kurde, naprawdę uwielbiam poznawać nowych ludzi, pogadać, głównie lubię posłuchać, ale staram się też rozmawiać jak najwięcej. Ale naprawdę nienawidzę, kiedy muszę kogoś ciągnąć za język, a ta osoba i tak odpowiada mi tylko jednym słowem. No dostaje nerwicy wtedy. 
Najgorsze są przypadki, kiedy ktoś sam zaczyna rozmowę, a i tak jedyne, co umie odpowiedzieć to jedno pieprzone słowo. Nerwica lvl too high! Ja wiem, ja wiem. Zadacie pytanie: więc po co się trudzisz? Spokojnie, odpuszczam, gdy widzę, że nie idzie rozmawiać z taką osobą. Szkoda mojego cennego czasu, ale zastanawiam się, czy ludzie naprawdę są tak leniwi, małomówni czy jaki grom? Jeśli ktoś mi odpisuje tylko jednym słowem czuje jakby nie chciał ze mną pisać, chociaż sam zaczął, albo ta osoba jest po prostu tak nudna i nic nie warta, że po prostu tylko zostawić na pastwę losu. Czy w tych czasach ludzie głównie młodzi, umieją jeszcze normalnie rozmawiać?

Wiele razy widzę narzekania, że ktoś nie umie utrzymać znajomości czy nie potrafi rozmawiać. Dobra, przyznaje się, mi też jest ciężko. Byłam osobą nieśmiałą, ale walczyłam z tym i dalej walczę. Widzę u siebie postępy. Nie jest idealnie, wciąż mam problemy, ale kurde się staram. Ale jak widzę, że ktoś narzeka, że nie ma z kim pogadać, nie umie rozmawiać, a nic z tym nie robi to mnie krew zalewa. I naprawę wiele, wiele takich wpisów widziałam na pewnym portalu społecznościowym.

Widziałam również wiele narzekań ludzi, że nie lubią osób z klasy, bo to takie przypały i w ogóle, o masakra. Trochę czułam, że te osoby narzekające czują się jakoś wyjątkowe. Może to moje mylne spostrzeżenie, w każdym bądź razie takie nasunęły mi się myśli. Wtedy zaczęłam się zastanawiać... czy do cholery, próbujecie poznać tych ludzi? Pewnie część nie. Od razu skreśla, nakleja łatkę i po prostu twierdzi, że ta osoba jest taka, śmiaka i owaka. A potem rodzą się tacy outsiderzy i jedyne, co robią to narzekają na świat, na ludzi, jacy to oni nie są potworni, okropni, nikt mnie nie rozumie, blah blah blah. Sranie w banie. 

Wiecie... czasem trzeba wyjść z tej skorupy. Mieć otwarty umysł. Akceptować to, że ludzie są różni. Być otwartym na tą różnorodność. Poznać ludzi, być miłym, uśmiechniętym i przyjaznym. A nie tylko pierdolić, że wszyscy są okropni, źli i w ogóle. Oczywiście wiem, że bywają osoby bardzo trudne i takie, które chcemy gołymi rękoma udusić i wrzucić do piekła, gdzie by zdechli na wieki, ale starajmy się otworzyć. A nóż widelec poznamy kogoś wartościowego. 

Tylko starajmy się rozmawiać, a nie odpowiadać jedynym słowem. Nikt nie chce rozmawiać z takimi ludźmi. Moim zdaniem to jest wręcz niegrzeczne. Zwłaszcza, kiedy pytasz się kogoś o coś, a ten ci tylko walnie jedno słowo i kurwa chuj. Ciągniesz za ten język jeszcze trochę, ale jak widzisz, że nic z tego nie wyjdzie to sobie odpuszczasz. Mnie takie zachowanie doprowadza do szewskiej pasji... Naprawdę ciężko wydobyć z siebie coś więcej niż ten jeden wyraz?

Czy ludzie naprawdę są tak leniwi, czy nie umieją rozmawiać? Nie chce im się próbować? Starać? W czym tkwi problem?

sobota, 9 września 2017

Trolling

Trolling post miał być wcześniej, a w tym czasie dodałam dwa inne posty. No ale dobra. Jestem z trollingiem, który również zahacza o głupotę i znieczulicę ludzką. Jak można nawet udawać kogoś takiego, aby tylko poniżać innych? Czy to jakiś problem niskiej samooceny i w ten sposób trzeba się dowartościować? Ja nie mówię, że pewność siebie i znanie własnej wartości to cecha zła, ale bycie tak zadufanym w sobie i ukazywanie siebie, jako bóstwo, a reszta ludzi to śmiecie jest po prostu poniżej wszelkiej krytyki.